wtorek, 25 października 2016

Goecja

Hej!
Dzisiaj tekst w klimacie... niecodziennego rapu? Myślę, że tak. Utwór jest poniekąd chory, niektórzy mówili, że creepy. Mam nadzieję, że i Wy tak go odbierzecie.

Wybiła śmierć Chrystusa, mag szykuje swój rytuał
Spisał już testament na wypadek gdyby umarł
Księżycowy sigil połyskuje w blasku świec
Na ofiarnym stole leży martwy cieć
Rozpłatane wnętrzności zaczynają bulgotać
Opętany mag nigdy nie potrafił kochać
Dzisiaj postanowił postawić wszystko na jedną kartę
Zaraz się przekona, czy to było tego warte
Oczy mu zaszły krwią, kiedy wypowiadał słowa
Zobaczył sylwetkę - ludzkie ciało, krucza głowa
Przy swoim zaklęciu zapomniał o dokładności
Chwilę później miał połamane wszystkie kości
Tysiące kłutych ran, przysmażone ogniem ciało
Wbije w szyję kły, jakby tego było mało
Nie ma przeproś kurwo, przywołałeś dziś Amona
Najsurowszego z markizów piekła od Salomona

Prosta droga do Piekła z Ziemi to Goecja
72 demony na Ciebie czekają bez zmian
I nie miej mi za złe, choć to była pułapka
Schodząc do otchłani ciągle słyszysz jak rap gra

Chyba nie myślałeś, że tak łatwo Ci się poddam?
Po co oglądałeś ten kabalistyczny program?
Mała, srebrna pieczęć nie powstrzyma mojej hordy
40 legionów duchów i ich wypaczone mordy
Mierz siły na zamiary kiedy gadasz z demonami
Już nie uratujesz się nawet egzorcyzmami
W najlepszym wypadku Cię możemy, kurwa, zabić
Twoja dusza już do końca czasu będzie krwawić
Możesz próbować się modlić, Bóg i tak Cię nie wysłucha
Linia Ziemia-Niebo od eonów stoi głucha
30 wieków snu, muszę zaspokoić głód
Sam przecież mnie wzywałeś, nie rozumiem skąd ten chłód
Przygotuję wieczerzę, będę pił z Twojej czaszki
Później spalę Twoje miasto, choć to tylko igraszki
Mięso swoich ofiar szczelnie pozamykam w puszki
Chciałeś poznać przyszłość? Trzeba było iść do wróżki



Na dzisiaj tyle, dzięki!
Stay wicked!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz