Siemka!
Niedawno znalazłem mój utwór sprzed dwóch lat. Pomyślałem, że chcę się tym podzielić. Tym razem jest to wiersz. Oto i on:
"Rosary"
Święta Maryjo, chcę wręczyć Ci kwiat
By go odnaleźć przeszedłem cały świat
Ten kwiat to niewiasta, jej imieniem jest Róża
Młoda i piękna, i całkiem nieduża
Róża jest wiedźmą co zna wszystkie czary
Rzuca uroki, gotuje wywary
Jej kolor zielony, kocha naturę
Pluje na zamki i miasta ponure
Jej lico piękne, gdy przeglądała się w stawie
Gdy o tym pomyślę, wewnętrznie krwawię
Błękit jej oczu... A może czerń, czy też zieleń
I u jej boku lis, zając, i jeleń
Była cudowna, lecz to przecież grzesznica
Żmija przeklęta, węża uczennica
Tańczyła w ogniu, puszczała latawce
W końcu trafiła na swego oprawcę
Przyrzekłem na krzyż, że zgładzę demona
Po fakcie wyszło, że to jednak nie ona
Kiedy płonęła, wyznała mi wszystko
Odwieczne kłamstwo ostatecznie prysło
Co teraz powiesz, Bogurodzico?
Matko tyrana, cierpienia skarbnico
Powód jest jeden, znany gwiazdom na niebie
Nie ma Ojca, Syna, Ducha, a tym bardziej Ciebie
Liczę na krytykę, dzięki!
Stay wicked!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz