piątek, 21 października 2016

Na spontana? Last minute change

Serdecznie!
Miałem w planach opublikować dzisiaj drugą część Project WOLF. Jeśli jeszcze nie wiesz, co to, zachęcam do kliknięcia w odnośnik. Niestety pewne wydarzenia odbierają mi dzisiejszy wieczór, kiedy to najlepiej mi się pisze, stąd zmuszony jestem przełożyć to na jutro.
W ramach rekompensaty mam dla Ciebie, drogi Czytelniku, tekst, który napisałem bodajże rok temu.
Początkowo była to praca na język polski, motywem głównym był młody Werter. Postanowiłem sobie zachować ten tekst, tak "na zaś". Dzisiaj się nim z Tobą dzielę, bo chociaż nie jest to żadne opus magnum, to nie chcę, by tekst został całkowicie zapomniany gdzieś na dnie mojej szafy. Oto i on:

Jedyne co wspominam to te cudowne spojrzenie
Poczuć to raz jeszcze brzmi tu trochę jak marzenie
Z tego co mi wiadomo to pamiętam je sam jeden
Lecz wtedy wiem jak czuł się Adam w mistycznym ogrodzie Eden
Gdy zamykam oczy Twoje zawsze są otwarte
Wpatrzone prosto w moje choć to trochę nierealne
Zjawiskowo głębokie takie ciemne pełne blasku
Gdy się obudzę myślę o nich już od brzasku
Tak pijany emocjami te fraktale w wyobraźni
Moje ego zagubione gdzieś na skraju obcej jaźni
Tańczą kształty i kolory fala światła bije w głowę
Yin i Yang jest zaburzone biorę niszczącą połowę
Chyba po raz pierwszy brakuje mi równowagi
I znów upadnę na twarz nie zwracam na to uwagi
Pora kończyć naszą partię króla tu szachuje goniec
Nie ma sensu się podnosić to nieubłagany koniec

Stay wicked!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz