Hej!
Przed chwilą zacząłem pisać coś, jak na mnie, niecodziennego. Proszę o szczerze opinie, to moja pierwsza praca tego typu i zastanawiam się, czy warto się w ogóle za to zabierać.
Oto i tekst:
To zdarzyło się 14 grudnia 2016. Idealnie w pełnię.
Wiesz, w sumie nie wiedziałem, że będę w stanie to zrobić. To wyszło pod wpływem impulsu. Czy żałuję? Nie. Nie ma czego. Nic nie ciągnie mnie z powrotem do tamtego życia.
Oni? Już od dawna mnie irytowali. Niczego nie rozumieli. Ona? To ideał. Ale rozumiała jeszcze mniej. Ja? A czy ja to jeszcze w ogóle ja? I czy ja sam cokolwiek rozumiem?
Sam widzisz. Nie ma już do czego wracać. Poza tym... Zmieniam się. Spójrz, kiedy skierujesz świecę o tak... Widzisz to w moich oczach? Wiesz, że to nie pozwoli mi wrócić do ludzi.
Poza tym, nie zostawię moich braci. Teraz czuję Ziemię. Słyszę jak oddycha, czuję bicie Jej serca. I wiesz co? Ona jest chora. Przez was. A nas wcale nie jest tak mało, jak wam się zdaje.
Moje zmysły działają zupełnie inaczej, niż do tej pory. Myślisz, że nie wiem o nożu w twojej tylnej kieszeni? Myślisz, że nadal go tam masz? Sprawdź.
Tak w ogóle, w trakcie naszej rozmowy, moi bracia przywitali Twoich ludzi czekających na skraju lasu.
Wy, ludzie, nawet nie macie honoru. Przychodzisz po to, by ze mną porozmawiać, a w głębi serca pragniesz mnie uprowadzić. Niestety, w tym lesie mam setki oczu. Tysiące szponów i kłów...
I jedną ludzką pozostałość. Bujną wyobraźnię w sprawach tortur. Świetnie się składa, że odwiedziłeś mnie z tak okropnymi zamiarami. Pewnie nie wiedziałeś, jak skończy się dzisiejsze spotkanie.
A ja już wiem. Wiedziałem to w momencie, gdy wchodziłeś na ścieżkę. Zdążyłem się przygotować. Pragnę cię jeszcze zapewnić, że twego ciała nie znajdzie nikt, poza twoimi najbliższymi.
Spokojnie, nie zniszczę im psychiki... aż tak. Nie będą w stanie zidentyfikować zwłok. Fakt, nadal będą uważali, że zniknąłeś bez śladu, ale lepsze to, niż...
Lada moment spotkasz się ze swoimi przyjaciółmi. Ciekawą mieliście wizję. Moja jest bardziej drastyczna, musisz to przeboleć. I to naprawdę trafne określenie! Przeboleć...
Słyszałeś, że kły lisa mogą przebić ludzką rękę na wylot? A to dopiero niewinne pieszczoty... Wiesz, że bardziej zaboli, gdy spojrzę na ciebie. W ten specjalny sposób, jak przed chwilą.
Kiedy już będzie prawie po wszystkim, moje kruki będą dziobały twoje nadal żywe ciało wpadające w konwulsje. A ja będę tam stał i patrzył na twoje nieskończone cierpienie. Będę patrzył tymi pustymi oczami. Oczami tysięcy martwych zwierząt, które padają codziennie przez wasze ludzkie potrzeby.
Oczami tego małego kotka, którego rano przejechałeś. Oczami wygłodzonego psa, który już nie doczeka się posiłku. Oczami mrówek, które nie mogą się doczekać, aż rzucą się na resztki twojego truchła. Oczami cierpiącej natury. Oczami natury żądającej zemsty.
Swoją drogą, fajnie, że wpadłeś akurat na koniec lutego. Właśnie wstały niedźwiedzie - są dosyć głodne. Tak, wiedziałem, że ten pomysł ci się nie spodoba. Ale wystraszyłbyś moich braci - nie mógłbym pozwolić ci krzyczeć. Czy już rozumiesz, dlaczego uciąłem ci język?
Taki akcent na dobranoc :)
Stay wicked!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz